logowanie | rejestracja

Głośną modlitwą wspólnotową oraz różnymi praktykami religijnymi tylko zagłuszałem wszechobecny grzech. Czułem, że jest to zewnętrzna przykrywka dla tego, co było wewnątrz mnie. Byle by tylko nie zajrzeć do swojego wnętrza i za żadne skarby nie zobaczyć i nie usłyszeć prawdy o sobie. (Piotr)